#9 Planowanie działania to nie jest działanie.

Jestem pewna, że to znasz: spotykacie się, żeby omówić konkretny problem, energia buzuje, tworzycie mnóstwo rozwiązań, rozważacie warianty, jednym słowem- działacie. Działacie aktywnie w trakcie tego spotkania- tworzycie plan działania, ustalacie działania. Jest dobrze!

Z wielką energią rozstajecie się, a później, gdy emocje opadną w Twojej głowie krążą myśli „Aha, to na czym w końcu stanęło?”, ” Czyli co ja mam właściwie zrobić?” , ” Hmm czyli kto za to w zasadzie odpowiada?”, „Trzeba zrobić plan wydatków, tylko kto ma to zrobić- ja, czy ona?”. 

Znasz to uczucie?

Miałam ostatnio możliwość poznania bardzo ciekawego narzędzia wspomagającego planowanie realizowania marzeń. Polega ono na tym, że wykonujesz kilka kroków przed siebie, aż dotrzesz do miejsca, gdzie Twoje marzenie jest spełnione ( np. kupno domu) w wyznaczonym przez Ciebie czasie( za 5 lat). Jesteś tam?

Następnie cofasz się o krok (np o rok) i mówisz, określasz, planujesz, co się dzieje rok przed wybudowaniem domu („Ustalam z kierownikiem budowy plan prac”), znowu robisz krok w tył (o rok) i ustalasz działanie („Kupuję działkę pod budowę”). Kolejny krok w tył (o rok) w kierunku początku („Zmianiam pracę i zarabiam więcej pieniędzy na spłatę kredytu”) i ostatni krok w tył ( „Decyduję, że zostanę w Krakowie i tutaj wybuduję dom”). Docierasz do dnia dzisiejszego, jesteś w „tu i teraz”. Ustawiłeś sobie wszystkie kostki domina, wystarczy je popchnąć i ruszą jak lawina, aby spełnić Twoje marzenie o posiadaniu domu.

To wspaniałe narzędzie, tylko czy naprawdę popchnąłeś tą pierwszą kostkę domina? Czy może ustawiłeś te kostki i teraz możesz
z zadowoleniem patrzeć, jak są ładnie ułożone? Pamiętaj o energii- buzuje w Tobie, czujesz ekscytację, radość.

Planowanie działania -to nie jest działanie.

W jaki sposób możesz zrealizować taki krok do budowy domu jak „Zmienić pracę, żeby więcej zarabiać i móc spłacać kredyt na dom„?

Jak zmienić marzenie w cel? Jak zmienić plan w działanie?

Rozwiązaniem jest postawienie sobie kluczowego pytania: „Jakie jest pierwsze fizyczne działanie, które mogę wykonać, aby sprawa ruszyła
z miejsca
?” Co potrzebuję zrobić dzisiaj, żeby „Zmienić pracę, żeby więcej zarabiać i móc spłacać kredyt na dom„?

– Hmm potrzebuję się zastanowić nad tym wszystkim, zmiana pracy to nie takie hop siup, mam jeszcze do spłacenia kartę kredytową, a szef wspomniał coś o awansie. Pracuję też nad ważnym projektem, i szczerze, to nie mam głowy teraz myśleć o zmnianie pracy. Myślałem też
o studiach podyplomowych, żeby podnieść swoje kawalifikacje i móc ubiegać się o wyższe stanowisko.

– Faktycznie potrzebujesz przemyśleć kilka spraw. A co możesz zrobić dzisiaj, żeby ruszyć sprawę, mimo tego nawału spraw? Co by Ci pomogło?

– Hmm w zasadzie nie wiem, na jakie stanowisko chcę awansować. Potrzebuję poczytać ogłoszenia, jakie oferty są na rynku i jakie wymagania należy spełniać.Wtedy może łatwiej postanowię, czy zmieniać pracę, czy raczej postarać się o awans w obecnej firmie.

Zatem to jest najbliższe działanie, proste i jasno określone, które pozwoli ruszyć domino. Pierwszy krok na przód.

Przekładając to na rzeczywistość biznesową:  spotkania planistyczne czy burza mózgów spełniają swoją rolę – wspomagają tworzenie planu działania- jednak nie są działaniem- nie mogą go zastąpić!  Dopiero określenie najliższego kroku i jego wykonanie pozwali Ci wdrożyć plan w życie.

Często wydaje nam się, że doskonały plan, energia i zaangażowanie włożone w jego tworzenie zastąpi serię czynności, działań i zadań, które je wdrażają , czynią plany skuteczymi.

Najbliższe fizyczne działanie, które sprawia, że wszystko rusza dalej.

Kropka na „i”.

Różnica, która sprawia, że choć tak wiele osób marzy o domu, tylko kilka z nich faktycznie ten dom zbuduje w ciągu 5 lat. Reszta poprzestanie na marzeniach.

newsletter