#22 Nie myj zębów, kiedy jesz – czyli planowanie kontra działanie

Pomysl_03(1)

Już sam tytuł brzmi absurdalnie, prawda?
Wyobraź to sobie : myjesz  zęby podczas jedzenia…. Ale po co? Kto by tak robił? Jaki miało by to sens?

To obrazowe porównanie służy mi za mocną ilustrację tak zwanego działania „na gorąco”, które jest częstym zjawiskiem w biznesowej rzeczywistości.  Czyli sytuacji, w której podejmujemy działania na bieżąco, pod presją czasu i piętrzących się problemów. Albo dlatego, że jesteśmy nieprzygotowani.

Jest środa, godzina 13.45 – siedzisz przed swoim laptopem, na Twoją skrzynkę spływają kolejne maile z ważnymi sprawami, telefony dzwonią, szef po raz kolejny pyta o zaległy raport, ważny klient od dwóch dni czeka na ofertę…co robisz?

Działasz. Chwytasz zadania jedno po drugim, pracując coraz ciężej i więcej, odsuwając od siebie myśl, że to nic nie daje. Jednak wciąż czujesz niepokój , że nie robisz tego, co trzeba.

Nie myj zębów, kiedy jesz.

Nie planuj działań w momencie, kiedy jesteś w trakcie działania. Ponieważ wtedy jedynie reagujesz na sytuację, zamiast ją kontrolować. Działasz reaktywnie, dla samego działania – i to jest super, dopóki nie okaże się, że nie masz efektu…

Co ciekawe, kiedy wykonujesz proste czynności, często poza świadomą refleksją, działasz zupełnie inaczej.

Przykładowo, chcesz rano zjeść śniadanie. Jeżeli Twoim celem jest tylko zaspokojenie głodu przed praca, chwytasz cokolwiek, zjadasz, a potem myjesz zęby.  I wychodzisz. Kolejne działania mają swoją logikę i swój cel. Chcesz szybko zaspokoić głód i wyjść do pracy. Dokładnie wiesz co robisz i dlaczego w tej kolejności nawet, jeżeli się nad tym nie zastanawiasz.

Jednak, kiedy już dotrzesz do pracy, gdzie czeka na Ciebie długa lista zadań…zmieniasz strategię. Ile razy zdarzyło Ci się coś intensywnie  robić, by dopiero po jakimś czasie stwierdzić, że nie przemyślałeś wszystko jak trzeba? Popadasz w chaos i dezorganizację, odkrywasz, że zacząłeś od końca i w zasadzie to robisz coś bezsensu? Nie masz na nic czasu i ” nie wiesz, w co masz ręce włożyć”.
Najczęściej dopiero przyparty do muru presją czasu zadajesz sobie pytanie ” zaraz zaraz, ale co ja tu właściwie chcę osiągnąć?”. Wtedy szybko ustalasz końcowy rezultat, potem kolejne kroki, a na końcu działasz.

Przypomina to trochę tytułowe „mycie zębów w trakcie jedzenia”. Niby coś się dzieje, jest aktywność, jest działanie…tylko brakuje sensu. Brakuje sensu- ponieważ nie ma celu.

Co ciekawe, taka strategia jest powszechnie stosowana… nie wierzysz?

Czy zdarzyło Ci się dzwonić do klienta i w trakcie rozmowy zastanawiać się , po co dzwonisz ? I z jakiego powodu dzwonisz akurat do niego? I co właściwie chcesz załatwić?

Czy zdarzyło Ci się pójść na spotkanie z klientem nieprzygotowanym, na zasadzie ” coś się wymyśli”?

Czy zdarzyło Ci się iść  na rozmowę o podwyżkę i w czasie tej rozmowy wymyślać argumenty?

Czy zdarzyło Ci się prowadzić zebranie ” na gorąco” wymyślając, po co zwołałeś swoich ludzi?

Podstawowa zasada efektywności, która przywraca rzeczom i działaniom właściwy sens, jest bardzo prosta.

Ustal cel, zaplanuj działanie, a następnie je wykonaj.

A w momencie, kiedy poczujesz, że przygniata Cię natłok spraw, po prostu przywołaj w wyobraźni tą scenę, a potem zastanów się, czy przypadkiem właśnie nie myjesz zębów w trakcie jedzenia…

Do usłyszenia,  IKP