#59 Nadzieja na dobry plan, czyli błąd, którego lepiej nie popełniać.

Ostatnio w czasie szkolenia z zakresu sprzedaży rozmawiałam z handlowcami na temat realizacji planów sprzedażowych: jak im idzie, na jakim są etapie. Pytałam także o to, czy uda im się zrealizować założone cele.

-Mam nadzieję, że tak- odpowiadali. – Staramy się, aby tak było.

Kilka dni później rzuciło mi się w oczy słynne stwierdzenie, że „nadzieja, to nie plan” i wtedy skojarzyła mi się ta historia.
pobrane (2)Niektórzy handlowcy poruszają się w sferze nadziei, że uda im się sfinalizować sprzedaż, że pozyskają odpowiednią ilość klientów, że osiągną wymagane przez przełożonych plany. I wtedy od razu w Twojej głowie powinna zapalić się czerwona lampka: jeżeli masz nadzieję, na to, że sprzedasz, prawdopodobnie nie masz planu działania. Innymi słowy, jeżeli masz nadzieję, to „robisz to, co wiesz, zamiast wiedzieć, co robić”.

Jak możesz sprawdzić, w której jesteś połowie?

Przywołaj w pamięci Twoją ostatnią rozmowę z klientem, jeżeli klient zdecydował się na zakup, to czy potrafisz dokładnie określić, w jaki sposób do tego doprowadziłeś? A jeżeli nie kupił, to czy potrafisz określić, w jaki sposób do tego doprowadziłeś?

Nie wiesz? Możesz zacząć się martwić!

A teraz drugie pytanie: skąd wiesz, czy osiągniesz w tym miesiącu cel sprzedażowy?
Masz nadzieję?!

No właśnie!

Natomiast jeżeli odpowiadasz na to pytanie, tak, codziennie realizuję mój plan wykonania 30 rozmów z klientami oraz codziennie dążę do tego, aby zakończyć dzień złożeniem trzech konkretnych ofert klientom, którzy są zainteresowani, Twoje szanse na realizację planu sprzedaży zdecydowanie rosną! Tym bardziej, że jedynymi rzeczami, na które masz wpływ, jest Twoja aktywność i Twoje działania.

A zatem, tuż przed poniedziałkiem, nowym tygodniem i nowym miesiącem sprzedażowym, jaką masz odpowiedź na pytanie: skąd wiesz, czy osiągniesz w tym miesiącu cel sprzedażowy?

Do usłyszenia,  IKP

 

Comments are closed.