# 1 Przepraszam, że przepraszam…czyli jak skuteczna jest Twoja komunikacja?

Czy spotykacie się z problemem, że ktoś doskonale przedstawia wam CO należy zrobić, przedstawia to w świetny sposób, tak, że naprawdę czujecie motywację i chęć działania i… zapomina napisać, JAK to zrobić?

Mocno mnie to frustruje. Oczywiście, przyczyna jest jasna: zarabia się głównie na sprzedawaniu wiedzy o tym JAK, bo o tym CO to w zasadzie można zawsze poczytać w sieci. A przynajmniej tak jest w obszarze sprzedaży.

Czytałam dzisiaj całkiem niezły wpis o poprawie komunikacji, czyli co trzeba zrobić, żeby nawiązywać lepszy kontakt. Autorka mocno podkreśliła, że techniki te są bardzo skuteczne, jeśli się je regularnie ćwiczy- tak! I na tym zakończyła swój artykuł.

Dobrze, koniec pitu pitu.

Proste ćwiczenie poprawiające Twoją codzienną komunikację:

Od tej pory zawsze zamiast słowa „przepraszam” używaj słowa „dzień dobry” w zwyczajnych sytuacjach dnia codziennego. To bardzo proste, ale silne ćwiczenie, jeśli świadomie zaczniesz unikać nieustannego przepraszania bez powodu, które jest naszym kulturowym nawykiem językowym.

Jak to zrobić?

Skup się tylko na użyciu tego jednego słowa, obserwuj, kiedy przepraszasz i za co. Wystarczy skupiać się na tej kwestii dzień lub dwa, a twoja podświadomość sama zacznie ci zwracać uwagę z każdym kolejnym nieuzasadnionym przepraszaniem. Wiesz jakie sytacje mam na myśli?

Na przykład: Wchodzisz do dziekanatu i jakie słowa wymawiasz? Czyżby to było: ” Przepraszam, czy mogę wejść?” Hmm… zaanalizujmy to: Pani w dziekanacie: zatrudniona w celu organizacji pracy wydziału i studentów ( legitymacje, warunki, dziakanki itp). Pani wykonuje swoją pracę, a ty przychodzisz ze sprawą, której załatwienie należy do jej codziennych obowiązków.

Z jakiego powodu ją przepraszasz? Aaa- z uprzejmości, rozumiem, jesteś dobrze wychowany. Świetnie! Zatem możesz po prostu zamienić uprzejme słowo „przepraszam”, na równie uprzejme słowo „dzień dobry” ( o tak, wymów je głośno i z uśmiechem :) )

Niby nic, a robi duużą różnicę. Uświadomisz sobie, jak silny jest nawyk przpraszania za nic, na prawo i na lewo, w naszej kulturze. Czy jeśli w supermarkecie podejdziesz do pracownika z pytaniem, gdzie znaleźć mąkę i zamiast przepraszać- po prostu się przywitasz- czy zachowasz się nieuprzejmie?

Oczywiście, nie! No więc skończ z tym przepraszaniem:)